Mamy świetną wiadomość dla wszystkich zakochanych – jest przepis na „i żyli długo i szczęśliwie”. Co więcej, bardzo prosty i o potwierdzonej naukowo skuteczności. To wspólna aktywność fizyczna! Pary, które razem uprawiają sport są szczęśliwsze i pozostają w związku dłużej, niż te które unikają aktywnego spędzania czasu. Sprawdź, dlaczego droga do szczęśliwego związku prowadzi nie tylko przez drzwi do kina i restauracji, ale również przez te do klubu sportowego.

Trening na… szczęśliwy związek

Na niekończącej się liście zalet (nie tylko zdrowotnych) wynikających z uprawiania sportu jest kilka, którymi powinny zainteresować się pary. Po pierwsze, objawy zmęczenia fizycznego w dużej mierze przypominają reakcje ciała na widok partnera/ki podczas pierwszych spotkań: delikatnie spocone dłonie, podwyższony puls, szybszy i skrócony oddech. Okazuje się, że w sytuacji, gdy wystąpią one w obecności partnera (nawet długoletniego) nasz mózg powiążę jej z uczuciem zakochania, pomimo iż są one tylko naturalną reakcją na zmęczenie po treningu. Jest to więc najlepszy sposób na przywołanie dreszczyku emocji nawet po kilku latach związku lub na zwiększenie swojej atrakcyjności na początku znajomości. Co więcej, wspólny trening pogłębia więź emocjonalną, która jest jednym z kluczowych elementów szczęśliwego partnerstwa. Podczas treningów partnerzy mniej lub bardziej świadomie dopasowują się do siebie nawzajem, np. dostosowując tempo biegu na bieżni, naśladując swoje gesty czy przyjmując podobną pozycję ciała – w ten właśnie sposób zwiększają niewerbalne dopasowanie, które umacnia emocjonalną więź. Badania opublikowane w Journal of Sports Medicine and Physical Fitness dowodzą nawet, że pary, które zdecydowały się na wspólne wykupienie karnetów na siłownię nie tylko mają większe szanse na osiągnięcie sportowego celu (nic tak nie motywuje, jak obecność ukochanej osoby), ale również na dłuższy (i szczęśliwszy) związek!

Pieniądze szczęścia nie dają… a sport?

Choć ciężko jednoznacznie stwierdzić, jaki jest prawdziwy związek pomiędzy pieniędzmi, a szczęściem, wiadomo na pewno, że do szczęścia w takim samym stopniu, jak pokaźna suma na koncie, prowadzi również sport! Eksperci z Uniwersytetów Yale i Oxford badając ponad 1,2 miliona amerykanów w celu analizy zależność pomiędzy zdrowiem psychicznym, a stopniem aktywności fizycznej, odkryli, że regularna aktywność zapewnia taki sam poziom poczucia szczęścia i satysfakcji w życiu, jak roczne zarobki w wysokości od 25 tys. dolarów (około 95 tys. zł) w górę. Jaki z tego wniosek? Bez względu na waszą sytuację materialną, możecie być szczęśliwsi – wystarczy, że 3 razy w tyg. wybierzecie się na trening.

Co więcej, zdaniem Wendy Suzuki, eksperta Uniwersytetu Nowojorskiego, nie tylko regularna aktywność sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi – już jednorazowy trening ma olbrzymi wpływ na nasze samopoczucie! Aktywność fizyczna natychmiast zwiększa poziom neuroprzekaźników odpowiedzialnych za dobre samopoczucie: dopaminy, serotoniny i noradrenaliny. Drobna sprzeczka, ciche dni, a może coś „wisi w powietrzu”? Jeśli tak, zakładajcie sportowe ubranie i biegiem na trening. Eksplozja hormonów szczęścia rozładuje napięcie i pomoże Wam dojść do porozumienia.

Ekscytujący kompromis

A co zrobić w sytuacji, gdy problemem staje się wybranie wspólnej aktywności? Ty uwielbiasz basen, on/ona squasha? Inny scenariusz – ty regularnie chodzisz na siłownię, a twój partner/ka uznaje tylko wysiłek na świeżym powietrzu? Żadne z was nie potrafi przekonać drugiej osoby do swojego ulubionego sportu i jest pat… To świetnie! Wybierzcie coś, czego nie robiło jeszcze żadne z was. Zgodnie z 10-tyg. badaniem z udziałem 53 małżeństw wspólne wykonywanie nowej, ekscytującej aktywności znacząco podnosi poziom satysfakcji w związku. Podczas badania pary zostały podzielone na 3 grupy, które przez 1,5 godz. w tyg. wykonywały określoną czynność – w każdej grupie inną: ekscytującą, przyjemną lub zwykłą, nie wzbudzającą żadnych emocji. Okazało się, że kluczem do największej satysfakcji jest nie tyle wspólne spędzanie czasu, ale wypełnienie go aktywnością, która dla obojga partnerów jest ekscytująca – to właśnie te pary potwierdziły największy wzrost poziomu odczuwanego szczęścia. To na co postawicie? Ścianka wspinaczkowa, nurkowanie, a może sztuki walki?

Choć pierwsze co przychodzi na myśl o udanej randce (nie tylko 14. lutego) to kino, spacer lub restauracja, to jednak warto zaprosić partnera/kę na trening. Gdy zobaczysz zdziwioną minę, wyjaśnij, że to wszystko w imię szczęśliwego związku ;)