Z postanowieniami czekasz do nowego roku? Wierzysz, że to właśnie wtedy twoje życie zmieni się o 180°, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki? Niestety pierwszy stycznia nie ma żadnych udowodnionych magicznych mocy i nie jest gwarancją sukcesu – jest nią tylko i wyłącznie precyzyjnie określony cel oraz szczegółowy plan. „W przyszłym roku schudnę”, „wreszcie nauczę się pływać”, „będę dbać o formę/chodzić na siłownię” – brzmi znajomo? Ile razy obiecywałeś/aś sobie to samo, gdy zegar wybijał północ?  Powyższe cele są tak ogólne, że sam/a skazujesz się na porażkę, zanim w ogóle przystąpisz realizacji. Jak zatem ustalić cel i zaplanować działanie, by maksymalnie zwiększyć szanse na powodzenie? Nie jest to wcale trudne – do sukcesu prowadzą 3 proste kroki:

1. Ustal konkretny i realistyczny cel

Zbyt wyśrubowany zadziała demotywująco. Jeżeli przez cały rok nie mogłeś/aś schudnąć nawet kilku kilogramów, to postawienie sobie za cel zrzucenie dziesięciu do majówki nie ma najmniejszego sensu. Na tej samej zasadzie w 3 miesiące raczej nie nauczysz się pływać, ani mówić płynnie po angielsku.  Cel musi być na miarę twoich możliwości, w innym przypadku zrezygnujesz w ciągu kilku pierwszych tygodni.

2. Precyzyjnie określ czas wykonania

Najlepiej planować cele krótkoterminowo np. na 3 najbliższe miesiące – jeżeli w ciągu pół roku chcesz schudnąć 10kg, podziel cel na dwa etapy: 5 kg w 3 miesiące. „Za pół roku/za rok” to termin bardzo odległy, daje złudne wrażenie, że masz jeszcze dużo czasu i niekoniecznie musisz zabierać się za odchudzanie już dziś. Nic tak nie motywuje, jak zbliżająca się data konfrontacji założeń z rzeczywistością.

3. Ustal szczegółowy plan

Jeżeli twój cel zakłada np. regularne treningi na siłowni, zdecyduj, w które dni rezerwujesz czas na ćwiczenia. Ogólne stwierdzenie „2-3 razy w tyg.” może spowodować, że wyjście na trening będziesz odkładać do ostatniej chwili np. do piątku/soboty i z trzech treningów zrobi się jeden. Dokładne zaplanowanie treningów (np. w poniedziałki, środy i piątki w godz. 18-19.30), pozwoli ci także ułożyć resztę zajęć/obowiązków, tak by nic nie stanęło na twojej drodze.

Masz już cel? Zapisz go!

Ten prosty trik ma wielką moc – szybko zwiększa szanse na sukces! Zgodnie z badaniami, gdy cel ma formę jedynie bliżej nieokreślonej myśli w twojej głowie, szanse na jego osiągnięcie wynoszą zaledwie 10%. Zapisując go i określając termin oraz sposób realizacji, zwiększasz je do 50%. To nie wszystko – jeżeli opowiesz o swoim planie zaufanej osobie i zobowiążesz się do jego wykonania, dodajesz kolejne 15% – czyli masz już 65. Chcesz być niemal pewny/a sukcesu? Postaw na regularne spotkania ze specjalistą (np. z dietetykiem/trenerem/coachem), który będzie monitorował i oceniał twoje postępy. Takie spotkania „kontrolne” zwiększają szanse na sukces aż do 95%! 

Co masz zrobić w styczniu, zrób dziś!

Skoro osiągnięcie celu nie ma nic wspólnego z datą postanowienia, po co czekać kolejny miesiąc? Na początku roku siłownie i baseny bywają chwilowo przepełnione, ciężej znaleźć dogodny termin do dietetyka, trenera czy lektora.  Jak wiadomo początki są zawsze najtrudniejsze, dlatego nie ma sensu stawiać sobie na drodze dodatkowych przeszkód w postaci tłumów czy kolejek. Zaczynając w grudniu, zapewniasz sobie maksimum komfortu na start.

Obawiasz się przerwy świąteczno-noworocznej? Niesłusznie! Zgodnie z 12-tygodniowym badaniem opublikowanym w European Journal of Social Psychology, które dotyczyło mechanizmu kształtowania się trwałego nawyku (tak ważnego w kontekście osiągnięcia długoterminowego celu), krótka przerwa w realizacji postanowienia nie ma wpływu na efekt końcowy. Co więcej, ustalenia dotyczące czasu kształtowania się nawyku też powinny cię zainteresować. Co prawda średni czas wyniósł 66 dni, ale niektórzy uczestnicy badania dokonali tego w zaledwie 18. Jeśli zaczniesz na początku grudnia, być może w nowy rok wejdziesz ze świeżo ukształtowanym nawykiem i najtrudniejsze będziesz miał za sobą! Czy może być lepszy początek kolejnego roku?

Już wiesz, co musisz zrobić, by odnieść sukces. Nie zwlekaj – bierz kartę, długopis i do dzieła! Niech od dziś nie będzie dla ciebie rzeczy niemożliwych.