Wszyscy znamy korzystny wpływ witaminy D3 na nasze zdrowie. Czy to możliwe, że pomaga ona także w walce z nadwagą?

Odchudza czy nie – co na to nauka? 

Zgodnie z wynikami badań, które ukazały się w „The American Journal of Clinical Nutrition”, witamina D rzeczywiście odchudza. Naukowcy sprawdzali, czy nasycenie organizmu witaminą D3 wspiera proces utraty wagi. W tym celu podzielili 218 otyłych kobiet (stosujących dietę redukcyjną) na 2 grupy: jedna codziennie przyjmowała witaminę D3 (2 tys. jednostek), a druga – placebo. Wyniki były jednoznaczne. Kobiety z optymalnym stężeniem witaminy D3 w organizmie schudły o 3,7 kg więcej od tych, które nie nasyciły organizmu witaminą D3 lub w ogóle nie przyjmowały. Dodatkowo, kobiety z pierwszej grupy straciły około 10% tkanki tłuszczowej; te z drugiej grupy – jedynie 5,5%.

Także inne badanie, przeprowadzone na grupie 77 otyłych kobiet przyjmujących witaminę D3 (lub placebo), potwierdziło, że witamina D3 przyspiesza redukcję tkanki tłuszczowej. Co prawda, nie dostrzeżono różnicy w utracie wagi w poszczególnych grupach, ale u kobiet przyjmujących witaminę zaobserwowano znaczne zmniejszenie udziału tkanki tłuszczowej w składzie masy ciała. 

Witamina D3, a hormony 

Niestety naukowcy nie potrafią jeszcze wyjaśnić, w jaki sposób witamina D3 wpływa na utratę tkanki tłuszczowej. Być może znaczenie ma fakt, że substancja ta pełni bardzo ważną rolę w metabolizmie hormonów. Reguluje m.in poziom kortyzolu, serotoniny, leptyny czy testosteronu – hormonów powiązanych z nadwagą.

Kortyzol (hormon stresu) – wysoki poziom kortyzolu napędza trzustkę do produkcji insuliny, która transportuje cukier m.in. do komórek tłuszczowych, spowalnia metabolizm, wzmaga apetyt i powoduje wahania poziomu cukru we krwi, co sprzyja otyłości brzusznej. Witamina D3 pomaga obniżać jego poziom.

Serotonina (hormon szczęścia) – jeden z najważniejszych neuroprzekaźników w mózgu działa nie tylko antydepresyjnie, ale także reguluje pracę układu pokarmowego i ma wpływ na apetyt. Deficyt serotoniny może prowadzić do kompulsywnego objadania się słodyczami i węglowodanami prostymi, które szybko podnoszą jej poziom, chwilowo poprawiając nastrój. Witamina D3 pomaga kontrolować poziom serotoniny w organizmie.

Więcej o witaminie D3 i jej roli w syntezie serotoniny przeczytasz tutaj

Leptyna (hormon sytości) – to ona wysyła sygnał do mózgu, informujący o tym, czy jesteśmy najedzeni. Wraz ze wzrostem poziomu leptyny, zmniejsza się uczucie głodu, a ilość spalanych kalorii wzrasta. Witamina D3 stymuluje produkcję leptyny, przez co pomaga kontrolować apetyt.

Testosteron – jedną z przyczyn otyłości może być niedobór testosteronu, który powoduje zwiększenie podkładów tkanki tłuszczowej w organizmie. Problem niedoboru testosteronu dotyczy przede wszystkim, choć nie tylko, dojrzałych mężczyzn. Badania dowodzą, że optymalny poziom witaminy D może zmniejszać ryzyko wystąpienia deficytu testosteronu.

Co za dużo, to niezdrowo

Pamiętajcie jednak, że zarówno niedobór, jak i nadmiar witaminy D3 niesie ze sobą konsekwencje zdrowotne. Co prawda, ryzyko „przedawkowania” witaminy D3 pochodzącej z pożywienia lub ekspozycji na słońce praktycznie nie istnieje, ale może wystąpić podczas nieprawidłowej suplementacji. Polskie Towarzystwo Endokrynologii i Diabetologii Dziecięcej  zaleca dzienną suplementację w dawce 800-2000 jednostek. Jeżeli nie masz pewności, czy i jakiej dawki witaminy D3 potrzebuje twój organizm, wykonaj proste badanie z krwi, które precyzyjnie określi twoje indywidualne zapotrzebowanie.

Witamina D3 nie jest cudowną tabletką, dzięki której bez wysiłku zrzucisz zbędne kilogramy. To tylko (lub aż) wsparcie w walce z nadwagą – jej optymalny poziom w organizmie to także lepsze samopoczucie, poprawa jakości snu i koncentracji. Dzięki temu będziecie mieć więcej sił na aktywność fizyczną, która połączona z dietą, pomoże wam spełnić marzenia o szczupłej sylwetce.